12 miesięcy później

I tak mija dziś dokładnie rok, od dnia, w którym koparka poczyniła pierwszy ruch, pod wykop fundamentu.Dziś już nic nie jest takie samo. Gdy rok temu zaczynaliśmy, był tu jedynie plac gruntu, który czekał na nasze wytyczne, po to by stać się naszym domem!

Wiele się zmieniło od tego dnia. Urodził się przede wszystkim - ten, przez którego to całe zamieszanie powstało, albo dzięki któremu :* Filip.

My jesteśmy po pierwszej zimie, bogatsi o doświadczenia, które spowodowały, że jesteśmy szczęściarzami jakich mało. Teraz szykujemy taras na cudowne lato!

Mamy siebie. Nie mamy ogrodu. Ale i to się zrobi. Mamy bowiem plan. I chęć na więcej jeszcze. Niech się uda, trzymajcie kciuki ❤